Pierwszy pełny tydzień za mną. +$12 287 na koncie $400k, challenge żyje, ja też — więc siadamy do rozliczenia.
Nie będę udawać, że wszystko poszło zgodnie z planem. Poszło dobrze, ale wiem dokładnie gdzie zostawiłem pieniądze na stole i dlaczego. O tym głównie będzie ten wpis.
CO ZADZIAŁAŁO
US100p był w tym tygodniu moim chlebem i masłem i może nawet szynką. 69 transakcji, win rate 59%, $10 698 zysku. Kiedy czytam te liczby to widzę jeden prosty wniosek — wiem z czego to wynika, wynika z minimalizmu, minimalnej ilości czasu poświęconego na analizę i ogrywania jednego, prostego, zerojedynkowego setupu.
Dwie pozycje overnight pozostawione na weekend z 6 na 9 marca przyniosły razem prawie $5 000. Planowałem rozegrać cashowanie na koniec sesji przed weekendem i mimo, że nie poszło tak jak sobie tego życzyłem i jak planowałem. To była jedna z lepszych transakcji jakie miałem w ostatnim czasie i chcę żeby to było dla mnie norma, a nie wyjątek, rynek nie sprzyjał, bo gdyby na koniec sesji NASDAQ odjechał od ceny wejścia na 150-200 punktów, zostawiłbym na weekend dwu a może nawet trzykrotnie większą ekspozycję.
Stosunek zysk do ryzyka wyszedł 1.64 — przy win rate poniżej 50% to jest to co sprawia że konto rośnie, a nie stoi w miejscu. Matematykę trzeba szanować. Tak jak powiedziałem Wam podczas jednego z liveów, które przeprowadziłem w tym tygodniu (a było ich aż 5) nie wiem ile zarabiają Ci reklamujący skuteczność 80-90%, ja jestem zadowolony przy skuteczności poniżej 50% - bronię się zarządzaniem kapitałem.
CO SZWANKOWAŁO
DAX. Serio.
216 transakcji, 76% całego mojego wolumenu — i tylko $1 589 zysku. Jakbym przez tydzień harował na tym instrumencie żeby wyciągnąć grosze. Win rate 43%, seria 19 strat pod rząd w pewnym momencie i klasyczny schemat który znam u siebie zbyt dobrze: pierwsza strata, zaraz kolejna próba żeby odrobić, potem następna żeby odrobić tamtą. I tak w kółko aż rachunek dzienny wygląda jak wypadek.
6 marca to był ten dzień. -$1 947 i praktycznie wszystko przez GER40. Rynek szedł przeciwko mnie, a ja zamiast wyjść i poczekać — dokładałem. Nie dlatego że miałem setup. Dlatego że chciałem mieć rację.
To nie jest trading. To jest ego.
NQ 3 krotnie mniejszy wolumen handlowy a 7 krotnie większy zysk. Rozumiecie już, dlaczego tak trąbię o minimalizmie w tradingu?
LICZBY BEZ UPIĘKSZANIA
- 285 transakcji w 9 dni — to dużo. Za dużo na GER40.
- Największa strata jednego dnia: -$1 947 (poniżej 0.5% konta - ok)
- Największa strata pojedynczej pozycji: -$1 649 (zbyt dużo powinienem ograniczyć do 400$)
- Po bardzo dobrym początku, oddałem zysk i delikatnie zanurkowałem poniżej salda startowego. Equity wróciło na plus dopiero 9 marca i od tego momentu już nie schodziło
Wynik na koniec tygodnia jest dobry. Ale gdybym na GER40 trzymał dyscyplinę którą miałem na US100 — wyglądałoby to zupełnie inaczej i pokuszę się o stwierdzenie, że zamiast mieć za sobą 38% etapu - mógłbym być znacznie dalej. Mógłbym, mogłem, gdybym - ulubione słowa tradera.

CO ZMIENIAM W KOLEJNYM TYGODNIU
Trzy konkretne rzeczy, żadnych ogólników:
Po pierwsze — Ograniczam liczbę zagrań na DAX do trzech jeśli nie idzie.
Po drugie — dwie - trzy straty z rzędu to sygnał do wyjścia na godzinę na spacer. Nie siedzę, nie patrzę, nie przekonuję się że następna będzie inna.
Po trzecie — NASDAQ wygląda zdecydowanie lepiej w moim wykonaniu - ale jeden tydzień to zbyt krótki okres czasu aby wyciągać wnioski
Challenge trwa. Zobaczymy jak to wygląda za tydzień.
Analiza
tradingu zoati
285 transakcji · GER40p & US100p · 5–13 marca 2026
Średni zysk ($288) jest wyraźnie wyższy od średniej straty ($176). Nawet przy win rate poniżej 50% system jest rentowny — to świetna baza do dalszego skalowania.
Win rate 59.4% i $10 698 zysku z zaledwie 69 transakcji. To Twój core instrument — warto skupić tam więcej uwagi i kapitału.
76% transakcji, ale tylko 13% zysku. Win rate 43.1% i widoczne serie strat po pierwszej stracie — klasyczny revenge trading. Limit 3–4 trade/dzień byłby pomocny.
Bardzo wysoka liczba. Brak zasady "stop na dziś" po kilku stratach pod rząd. Zalecane: po 2 stratach z rzędu — min. 1h przerwy.
Dwie pozycje overnight US100p (6–9 marca) przyniosły ~$4 957 czyli 40% całego zysku. Warto sprawdzić, czy to był zaplanowany setup, czy przypadek.
+3.07% w 9 dni na koncie $400k. Wynik jest pozytywny i trend jest wzrostowy — potrzeba jedynie dyscypliny na GER40p, żeby utrzymać kierunek.
Główne obszary do poprawy
1. GER40p — zbyt dużo transakcji, zbyt mały zysk. 216 transakcji (76% wszystkich!) przyniosło tylko $1 589, czyli win rate zaledwie 43.1%. Szczególnie destrukcyjny był 6 marca — seria kilku dużych strat pod rząd na GER40 pochłonęła ponad $1 900 w jeden dzień. Widać wyraźnie, że po pierwszej lub drugiej stracie kontynuowałem trading w tym samym kierunku — klasyczny "revenge trading".
2. Max seria strat wynosi 19 pod rząd. To bardzo wysoka liczba i sygnał, że brakowało zasady "stop na dziś" po kilku kolejnych stratach. Dla porównania — max seria wygranych to 13.
3. Overtrading na GER40p. Zdarzyły się sesje z 5–8 transakcjami otwieranymi jedna po drugiej w ciągu kilkudziesięciu minut (np. 6 marca między 15:28 a 15:50). Małe loty, brak czekania na setup — typowe chaotyczne działanie po wcześniejszej stracie.
4. Koncentracja zysku w dwóch transakcjach. Dwie pozycje z 6–9 marca (US100p overnight) przyniosły łącznie ~$4 957. Gdyby nie one, wynik mógłby być znacznie skromniejszy — ale nie wiem czy mając gorszy wynik, dzisiaj handlowałbym tak asekuracyjnie.
Patronem projektu jest
EDIT: Oczywiście wszystkie kwoty powinny być wyrażone w € - ale nie będę już teraz tego zmieniał - wiadomo o co chodzi.